Nowelizacja ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wprowadza zmiany w postępowaniu przed wojewódzkimi komisjami ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Od 11 maja 2017 r. pojawiła się m.in. możliwość przekazania sprawy do innej komisji, obowiązek niszczenia dokumentacji medycznej zgromadzonej w aktach sprawy po jej zakończeniu oraz możliwość pominięcia dowodu z zeznań lub wyjaśnień w razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa osoby wezwanej. Nowelizacja rozczarowuje przede wszystkim swym bardzo wąskim zakresem i brakiem rozwiązań zasadniczych problemów tego postępowania.

Postępowanie przed wojewódzkimi komisjami ds. orzekania o zdarzeniach medycznych zostało wprowadzone w 2012 r. i miało w zamyśle ustawodawcy stanowić dla pacjentów alternatywną, tańszą i szybszą, pozasądową drogę uzyskania kompensacji za błąd medyczny (zdefiniowany w ustawie jako „zdarzenie medyczne”) obciążający szpitale. W 16 wojewódzkich komisjach w sprawach zdarzeń medycznych orzekają mieszane składy orzecznicze składające się z osób wykonujących zawody medyczne oraz prawników. Dnia 11 maja 2017 r. weszła w życie ustawa z dnia 23 marca 2017 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 836). W art 1 pkt. 18-23 nowelizacji zawarto zmiany w zakresie przepisów dotyczących postępowania komisyjnego w sprawie o ustalenie zdarzenia medycznego, znajdujących się w rozdziale 13a ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2016 r., 186, 823, 960 i 1070; dalej UPP).

Po pierwsze, zmiany objęły etap składania wniosku. Dodano przepis, zgodnie z którym wniosek zgłoszony do niewłaściwej komisji podlega przekazaniu z urzędu do komisji właściwej, zamiast zwrotowi wnioskodawcy jako niekompletny. Z kolei do art 67e UPP dodano ust. 11a, zgodnie z którym przewodniczący wojewódzkiej komisji dokonuje oceny wniosku pod względem spełnienia wymogów formalnych, co stanowi oczywiste usankcjonowanie dotychczasowej praktyki (wynikającej z prawidłowej wykładni art. 67d UPP). Żadna z tych zmian nie wpłynie istotnie na praktykę działania wojewódzkich komisji. Sytuacje, w których wniosek skierowano do niewłaściwej komisji są raczej rzadkie, bowiem o właściwości komisji wojewódzkiej decyduje miejsce siedziby szpitala na terenie danego województwa. Dziwi natomiast brak zmiany w zakresie bardzo rygorystycznego dla wnioskodawców brzmienia art 67d ust. 5 UPP, który nakazuje zwrot wniosku bez rozpatrzenia przy stwierdzeniu braku kompletności lub uiszczenia opłaty, co ma miejsce dość często. W doktrynie postulowano od dawna, aby dać przewodniczącemu komisji możliwość wezwania wnioskodawcy do uzupełnienia braków we wniosku z możliwością zachowania terminu. Niekonsekwentne jest wprowadzanie przyjaznej wnioskodawcom instytucji przekazania wniosku z urzędu do komisji właściwej przy jednoczesnym zachowaniu surowego rygoru zwrotu wniosku w przypadku np. braku wpisania numeru PESEL lub należytego opłacenia wniosku.

Po drugie, zmiany słusznie objęły regulację ewidentnej luki w zakresie możliwości przekazywania sprawy przez jedną komisję do innej, w przypadku gdy nie jest ona w stanie rozpatrzyć sprawy ze względu np. na brak możliwości wyznaczenia członków składu orzekającego. W praktyce dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w których po dwukrotnym rozpatrzeniu sprawy w różnych składach 4-osobowych następuje wniesienie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiej komisji. Wówczas komisja jest zobowiązana wyznaczyć skład 6-osobowy spośród członków, którzy nie brali dotąd udziału w orzekaniu. Mimo, że każda wojewódzka komisja powinna liczyć 16 członków, to jednak zdarza się, że nie wszyscy mogą brać udział w orzekaniu w danej sprawie ze względu na zaistnienie tzw. konfliktu interesów wskazanego w art 67g UPP. W tych i innych sytuacjach (np. wystąpieniu przejściowo wakatów na stanowiskach członków komisji) może dojść do sytuacji, w której dana komisja nie jest w stanie zapewnić pełnego składu. Nowelizacja przewiduje, że w takim wypadku przewodniczący wojewódzkiej komisji w terminie 3 dni informuje o zaistniałej sytuacji Rzecznika Praw Pacjenta, a ten z kolei w terminie 7 dni wyznacza inną wojewódzką komisję do rozpatrzenia sprawy. Zmianę należy ocenić pozytywnie, z wyjątkiem zbyt krótkiego, 3-dniowego terminu dla przewodniczącego na dokonanie tej czynności. Ustawodawca nie wziął pod uwagę sytuacji organizacyjnej wielu komisji (niewystarczająca liczba osób personelu obsługi administracyjnej), ale także nieetatowego charakteru pracy jej członków, w tym przewodniczącego.

W trzeciej kolejności, jedyną zmianą jaka dotknęła reguł samego postępowania przed wojewódzką komisją jest wprowadzenie możliwości pominięcia przez komisję dowodu z przesłuchania świadka lub wysłuchania strony w przypadku nieusprawiedliwionego niestawiennictwa wezwanej osoby na posiedzenie komisji, o ile miałyby one dotyczyć okoliczności już ustalonych w sposób niebudzący wątpliwości na podstawie innych dowodów. Zmiana ta jest zrozumiała, zmierza bowiem do stworzenia komisji możliwości przyspieszenia postępowania. Komisja jednak już na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów nie jest w żadnym wypadku związana swoim postanowieniem dowodowym i może je stosownie do okoliczności uchylić lub zmienić nawet na posiedzeniu niejawnym, co wynika z odpowiedniego stosowania art 240 k.p.c. w zw. z art 67o UPP.

Ostatnia z istotnych zmian dotyczy przechowywania dokumentacji medycznej w aktach sprawy po zakończeniu postępowania. Obecnie ustawodawca doprecyzował treść art 67n UPP postanawiając, że podmiotowi składającemu wniosek przysługuje prawo otrzymania dokumentacji medycznej z akt sprawy, o czym komisja będzie teraz zobowiązana poinformować go po zakończonym postępowaniu (tj. po bezskutecznym upływie terminu do wniesienia skargi o stwierdzenie nieważności z prawem orzeczenia wojewódzkiej komisji albo po wydaniu orzeczenia negatywnego w tym przedmiocie). Jeśli wnioskodawca nie wystąpi z żądaniem zwrotu dokumentacji w terminie 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia komisji, dokumentacja zostanie przez komisję zniszczona w sposób uniemożliwiający identyfikację pacjenta. Podobny obowiązek będzie ciążył na komisji w wypadku, gdy sprawa zostałaby umorzona ze względu na śmierć wnioskodawcy w trakcie trwania postępowania. Przepis ten usuwa wątpliwości, które dotychczas powstawały w tym zakresie. Szkoda, że pominięto prawo podmiotu leczniczego do zwrotu dokumentacji, jaką przedłożył do akt sprawy. Zdarza się bowiem, że szpital przedkłada na żądanie komisji dokumentację oryginalną np. zdjęcia RTG wykonane na kliszy. Z przepisów o dokumentacji medycznej, choćby z nowego brzmienia art 27 UPP wynika, że tego typu dokumenty, a także oryginały dokumentacji medycznej, podlegają zwrotowi podmiotowi leczniczemu. Błędna byłaby zatem interpretacja, zgodnie z którą cała dokumentacja medyczna zgromadzona w aktach sprawy postępowania przed komisją bez wyjątków, podlega przekazaniu wnioskodawcy. Ze względu na użycie słowa „zwrot” należy opowiedzieć się za wykładnią literalną, zgodnie z którą przepis art. 67n UPP dotyczy wyłącznie dokumentacji złożonej do akt sprawy przez podmiot składający wniosek. Wszelka pozostała w aktach dokumentacja po dokonaniu zwrotów wnioskodawcy lub podmiotowi leczniczemu, winna być zniszczona.

Podsumowując, należy stwierdzić, że dokonane zmiany stanowią zasadniczo jedynie „kosmetyczną” korektę przepisów o postępowaniu, nie zawsze niezbędną. Wiele innych, znacznie poważniejszych kwestii, takich jak niezrealizowany obowiązek ubezpieczenia szpitali od zdarzeń medycznych lub zapewnienie innego źródła finansowania roszczeń pacjentów z tytułu stwierdzonych przez komisję zdarzeń medycznych, poszerzenia zakresu odpowiedniego stosowania kodeksu postępowania cywilnego, czy też dostarczenia komisjom wiarygodnych list tzw. biegłych spoza województwa, w którym toczy się postępowanie czeka już od kilku lat na reakcję ustawodawcy. Milczenie w tym zakresie jest prawdopodobnie związane z planami Ministerstwa Zdrowia całkowitego przeformułowania koncepcji orzekania ws. zdarzeń medycznych.